Czym pojechać do ślubu?

Jeszcze kilkanaście lat temu wybór auta do ślubu był prostszy. Wypożyczalne oferowały głównie długie limuzyny, alternatywnie można było pojechać „tym, co akurat było w rodzinie”. W dzisiejszych czasach limuzyny odeszły do lamusa, a Pary Młode prześcigają się w pomysłach na ciekawszy pojazd ślubny.

Razem…

Auto do ślubu to obecnie nie tylko luksusowe samochody z górnej półki, ale również zabytkowe klasyki. Bardzo ważne jest, aby pojazd był dopasowany do kreacji Pary Młodej. Przykładowo, gdy Młodzi ubrani są w stylu gwiazd z lat 70. – ona w suknię syrenę, a on we frak – oczami wyobraźni widzimy zaparkowaną tuż obok starą Warszawę. Dobrze doprane auto dodaje smaku i szyku stylizacjom Pary Młodej. Panny Młode w strojnych sukniach typu beza często twierdzą, że nie ważne czym pojadą do ślubu, byleby pojazd był duży i wygodny. Nie ma w tym nic dziwnego. Eleganckie wsiadanie i wysiadanie z małego auta w tak strojnej sukni jest nie lada wyczynem.

… lub osobno!

Ostatnim hitem jest dojazd Młodych do ślubu w dwóch samochodach. Do tego celu najlepiej nadają się dwa Smarty lub polskie ukochane Maluchy. Auta „przebiera” się za Pannę Młodą i Pana Młodego. Małżonkowie podjeżdżają pod kościół oddzielnie, a podczas ceremonii ktoś z rodziny podmienia dwa autka na jedno „zwykłe”. Przystrojone miniaturowe samochodziki świetnie prezentują się na zdjęciach, a jadąc razem wzbudzają zachwyt przypadkowych przechodniów. Również pary jeżdżące motocyklami decydują się na „oddzielny” sposób dotarcia do kościoła. Dopiero jako świeże małżeństwo wsiadają razem do samochodu, który zawiezie ich na wesele.

Posty powiązane